Drogheda, mury obronne, Brama Św. Laurenta

Normańskie miasta w Irlandii.

Historia ośrodków miejskich na terenie Irlandii rozpoczyna się wraz inwazją wikingów w IX wieku na nadmorskie tereny wyspy.  Powstały wtedy główne ośrodki miejskie jak Dublin, Waterford i Cork, będące jednocześnie portami handlowymi, i bazami wypadowymi dla wojowników. Wikingowie często zapuszczali się w głąb lądu, lecz osadnictwo ograniczyli głównie do terenów morskich zatok. Okres walk o dominacje nad wyspą trwał przez około dwieście lat, aż w końcu Brian Boru zostaje koronowany na króla Irlandii w 1002. Faktycznie, cześć ośrodków wikińskich była wtedy sprzymierzona z królem, natomiast część stanowiła zbrojną opozycję. Przez ponad sto lat Irlandia jest niepodległa i zarządzana przez miejscową arystokrację, a wikińscy najeźdźcy asymilują się z miejscowymi. Rozwijają się ośrodki miejskie i handlowe na wybrzerzach.

1 maja 1169 roku rozpoczyna się kolejny okres historii Irlandii. Tego dnia nastąpiło lądowanie normańskich oddziałów dowodzonych przez Diarmait Mac Murchada. I w 1170 Normanowie opanowali całkowicie Dublin, w którym do tej pory żyli zasymilowani z miejscową ludnością wikingowie. Przybysze szybko osiedlają się i zawiązują mieszane małżeństwa. Jednocześnie ich przywódcy angażowali się w sprawy pomiędzy klanami i królami rządzącymi Irlandią. Sytuacja była bardzo chaotyczna i niejasna. Nikt tak naprawdę nie władał wyspą, jej centrum było w rekach irlandzkich władców plemiennych, natomiast ośrodki nadmorskie w rękach normańskich arystokratów. Król angielskich Normanów Henryk II nie był zadowolony z tej sytuacji. Sponsorował on ekspedycję Mac Muchada. Asymilacja z ludnością miejscową i brak wymiernych sukcesów polityczno-ekonomicznych nie były w smak ambicji króla, dlatego też postanowił odwiedzić wyspę osobiście. Irlandczycy wezwali na pomoc brata króla Szkocji Roberta Bruce, Edwarda. Pomimo pomocy ze strony Szkocji nie udało się powstrzymać normańskiego podboju. XII i XIII wiek były okresem nasilonego osadnictwa i budownictwa normańskiego. Rozpoczął się 800 letni okres panowania brytyjskiego.

Najeźdźcy przynieśli ze sobą także nowe wynalazki i technologie, głównie jeśli chodzi o rolnictwo, budownictwo i handel morski. Doprowadzili do przekształcenia i umocnienia hierarchii kościelnej. Rozwinęli urbanizację.

Drogheda rozwijał się w ścisłej łączności z tymi wydarzeniami. W rejonie miasta osadnictwo istniało od czasów neolitu. Jako dogodny port morski została opanowana przez wikingów w IX wieku, a przejęta przez Normanów w XII wieku. W roku 1228 otrzymała prawa miejski i stała się jednym z głównych ośrodków miejskich w kraju. Mury miejskie Droghedy zbudowano w pierwszej połowie XIV wieku. Otaczały one 52 hektary strefy miejskiej, 12 po południowej i 40 po północnej stronie rzeki Boyne. W murach znajdowało się 6 bram głównych i kilka furt. Niestety większa część z nich została rozebrana i nie przetrwała do naszych czasów.

Brama św. Laurenta jest jednym z obiektów które przerwały, oraz jednym z ciekawszych zabytków architektury militaris z okresu średniowiecza w  Irlandii i Wielkiej Brytanii. Brama powstała w latach trzydziestych XIV wieku. Na konstrukcję składają się dwie półokrągłe wierze połączone murem kurtynowym ponad otworem bramy. Mur ten chronił chodniki strzeleckie. W XVI wieku dobudowano dodatkowe kondygnacje do wież i podwyższono mur kurtynowy o kilka metrów. Pozostałości tych prac są doskonale widoczne w fakturze muru. Pierwotna wysokość znajduje się na poziomie prostokątnych dużych okien w wieżach.

Irlandzcy specjaliści nazywają tą budowlę barbican. Wydaje mi się to nieścisłością, brak jest badań potwierdzających istnienie jakichkolwiek konstrukcji przed bramą. Barbakany są konstrukcjami o pewnych ściśle ustalonych właściwościach – jak na przykład Chełmiński w Toruniu. W Droghedzie mamy do czynienia z bramą miejską, a nie barbakanem.

Wieża była jednym z większych, jeśli nie największą, budowlą obronną w mieście. Droga która przez nią przechodni, nie ma jednak większego znaczenia dla miasta. Główne szlaki prowadzą na północ południe i w głąb kraju na zachód. Ta brama wychodzi na wschód w kierunku szpitala św Laurenta. Wieża Laurenta ma tak duże rozmiary, ponieważ stanowi doskonały punkt obserwacyjny zatoki. Nie ma takiego widoku z wieży Mill Mount ponieważ zatoka jest zakrzywiona w kierunku południowym.

Buttler Gate. Brama pomiędzy rzeką a Milmount, na południowym brzegu. Spotkałem się z opiniami, że jest starsza od bramy Laurenta o około 100 lat. Jednak nie znajduje potwierdzenia tego faktu. Stanowiła boczną furtę do miasta z terenów rolniczych nad rzeką.

Mury obronne. Przy wieży Laurenta znajduje się kilkumetrowy pas muru. Jedyny zachowany odcinek z północnej strony miasta. Mur opatrzony jest głębokimi blendami, w celu zmniejszenia nakładu środków. Odcinek muru Najbardziej wysunięty na południe posiada natomiast wzmocnienie w postaci arkady dostawionej do muru właściwego (widoczne na fotografiach).  To właśnie ten odcinek sforsowały wojska Oliviera Cromwella. Są to jedyne odcinki które przetrwały do naszych czasów.

Wizyta.2007-2010
Spisane.Toruń.Marzec 2011
Opublikowano architektura militaris, Zabytki | Dodaj komentarz

Kaplica Cormac’ka, Rock of Cashel

Kaplica jest romańskim budynkiem z XII wieku. Świątynia zbudowana na polecenie króla Munster Cormac’a Mac Cárthaighz została konsekrowana w 1134 roku i jest najbardziej wyrafinowanym przykładem romanizmu na wyspie. Jednocześnie jest to jedne jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych zabytków irlandzkiego kamieniarstwa romańskiego.

Budynek jest bardzo nietypowy, w swojej formie i zastosowanych detalach architektonicznych, odbiega od standardów spotykanych na wyspie. Kościół składa się z prostokątnej nawy, oraz prostokątnego prezbiterium, przy pn-wsch i pd-wsch narożniku nawy flankowany jest przez kwadratowe w planie wieże. Wieże flankujące nie są obecne w architekturze Irlandzkiej tego okresu. Ich forma jest nawiązaniem do architektury kontynentu europy, a w szczególności doliny Renu. Historyk sztuki Francois Henry uważa, że wskazuje to na bliskie koneksje pomiędzy Cashell, a irlandzkimi opactwami w Kolonii i Ratyzbonie. Osobiście jednak uważam, że w XII wieku wystarczająco dużo działało się w Europie, działało dużo budowniczych strzech. Wpływy niekoniecznie muszą być powiązane z wyżej wymienionymi opactwami, a tylko wskazują na możliwość wynajęcia strzechy związanej z terytorium doliny renu.

Bryła nie należy do skomplikowanych, co typowe jest dla architektury Irlandii. Jeśli chcemy obejrzeć budynki ze skomplikowanym planem, nawami i transeptami, czy też emporami, nie zobaczmy ich tu. Siłą irlandzkiej architektury, jest szczegół, ryty w kamieniu detal, głowa psa, smoka i człowieka. Meandry roślin i zygzaki rombów. Może nie dorównują one tym z katedr Francji, jednakże mają swój nietypowy wydźwięk. Prawdopodobnie jest to efekt silniejszych niż we Francji wpływów celtyckich. Oraz warunków w jakich były tworzone na deszczowym i zimnym krańcu Europy.

Kościół został zbudowany z wapienia, w technice Opus Isodomum, dopasowanie kamieni jest bardzo dokładne.

Pierwsze zdziwienie pojawia się gdy patrzymy na ścianę południową tego budynku. Znajdują się na niej ozdoby w formie blend i ślepych arkad. Cztery rzędy, stopniowo zwiększających się ku górze elementów. W dolnych 2 rzędach brakuje jednak harmonii. Psuje ją portal północny, obecnie jedyne wejście do świątyni.  Blenda po lewej stronie, w drugim rzędzie w całości stanowi rekonstrukcję, będącą wizją XX-wiecznego artysty. To samo można powiedzieć o ciosach w murze dokładnie ponad archiwoltami portalu. W miejscu gdzie znajduje się portal zmieściłyby się dwa okna o rozmiarze tych znajdujących się na prawo od niego, a ponad nimi blenda. Na tej podstawie uważam, że portal powstał już po zakończeniu prac nad ścianą południowa. Jednakże zdobienia archiwolt, a w szczególności tympanon, zdają się sugerować, że przebudowa miała miejsce stosunkowo prędko. Może dokonała jej jeszcze ta sama grupa rzemieślników.

Obchodząc budynek od wschodu widzimy pięknie wykonane prezbiterium, ze ślepą galerią, kolejnym zapożyczeniem z Nadrenii. Typowo irlandzkim elementem są tu rzeźbione głowy ludzi i maszkaronów. Znajdują się one na kamiennych legarach, stylizowanych na drewniane belki więźby dachu. Mamy tu prawdopodobnie zapożyczenie z drewnianego budownictwa irlandzkiego okresu wczesnochrześcijańskiego. Po tego typu wykończeniu możemy domyślać się form ozdobnych na drewnianych budynkach.

Zarówno nawa jak i prezbiterium pokryte są dachem kamiennym w konstrukcji pseudo kopuły (corbelled roof) typowym dla Irlandii. Budynek jest piętrowy. Nawa kaplicy nakryta jest sklepieniem beczkowym na kamiennych gurtach, natomiast prezbiterium sklepieniem krzyżowym z żebrami.

Nawa oddzielona jest od prezbiterium łukiem tęczowym o bogatych zdobieniach, występują tutaj także płaskorzeźby przedstawiające głowy. Po jej obu stronach przy łuku tęczowym znajdują się wejścia do przyziemia wierz. W wieży południowej znajduje się okrągła klatka schodowa prowadząca na piętro i dalej na szczyt wieży. Do przyziemia wieży północnej prowadzi z nawy ozdobny portal rozglifiony z archiwoltami. Prawdopodobnie pomieszczenie to służyło jako kaplica, lub grobowiec.

Na ścianach wewnętrznych nawy występuje podział na dwie sekcje. Dolna cześć to galeria ślepych arkad, analogiczna do widocznych na zewnątrz Górny pas stanowią półkolumny, pełniące rolę służek podtrzymujących gurty sklepienia.

W prezbiterium natrafiamy na zabytek będący jednym z wyznaczników Kaplicy Cormacka. Znajdują się w niej bowiem freski będące najprawdopodobniej pierwotnym zdobieniem świątyni. Ściany, oraz sklepienie nawy także pokryte były freskami, jednakże zostały one pokryte farbą na początku XX wieku, co doprowadziło do ich zniszczenia.

Przechodząc dużym portalem północnym wchodzimy na mały trójkątny dziedziniec. Dziedziniec utworzony jest przez wschodnią ścianę transeptu północnego katedry, południową ścianę prezbiterium katedry i północną ścianą kaplicy. Jest to jedno z najdziwniejszych adaptacji jakie widziałem w życiu. dodać tutaj należy że portal północny, po przebudowie prawi nieużywany, bo i do czego, jest najbardziej ozdobny. Był on głównym wejściem do świątyni. Kiedy zobaczyłem to “marnotrawstwo” nie mogłem wyjść z osłupienia. Katedra została przecież postawiona zaledwie 100 lat później. Nie wydaje mi się żeby powstała forma była wynikiem błędu w obliczaniach, lub niewiedzy. Katedra jest wielkim budynkiem postawionym z niemałym kunsztem. Dlaczego zastosowano tego typu rozwiązanie, nie mam pojęcia, wydaj się że wtedy właśnie (loginie rzecz biorąc) przekuto portal południowy stanowiący obecnie jedyne wejście do obiektu.

 

Rock of Cashel, plan katedry (czarna) i kaplicy (szara) z dokumentu dostępnego na stronie zabytku (obrazek zorientowany góra-północ)

Jeśli chodzi o portal północny to jest tam zastosowane rozglifienie formy zoomorficzne i romboidalne, oraz przedstawiania głów, wszystko co typowe dla Irlandii. Oprócz tego mamy formy typowe dla kontynentu tympanon, oraz wysunięcie konstrukcyjne portal, nawiązujące do portali baldachimowych. Ściana północna jest zdobiona pasem ślepych arkad, oraz ornamentami zygzakowatymi jak i płaskorzeźbami w formie kwiatów i ludzkich głów.

Opublikowano kościoły romańskie, Zabytki | 2 komentarzy

Oratorium Gallarusa

Oratoria są forma architektoniczna istniejącą w Irlandii, w okresie pre-normańskim (VI – Xw). Są one tak jak i okrągłe wieże charakterystyczne dla wyspy i praktycznie nie występują poza jej terytorium.

Oratoria (od łac. orare – modlić się) były miejscami modlitwy przeznaczonymi dla wąskiej grupy wiernych (mnichów, hierarchów kościelnych, bądź świeckich). Pierwowzorem dla tego typu budowli była Kaplica Arcybiskupia z Ravenny.  Kaplica ta powstała w V wieku, natomiast oratoria irlandzkie powstały w okresie pomiędzy misją Patryka, a inwazją Wikingów. W okresie późniejszym forma ta zanika. W tym przypadku podobnie jak w przypadku okrągłych wież brak nam źródeł pisanych (przynajmniej ja się nie spotkałem)  mówiących o początkach i funkcji tych budowli.

Oratorium Gallarusa jest chyba najbardziej znanym zabytkiem z tej grupy. Jednocześnie jest najlepiej zachowanym, oraz prawdopodobnie najstarszym. Budynek znajduje się na Półwyspie Dingle. Związany jest ze starożytnym miejscem kultu jakim była góra obecnie zwana Górą  św Brendana, oraz z istniejącym w pobliskiej zatoce portem. W odległości kilometra na północ znajduje się kościół w KIllmalkedar. W tej części półwyspu krzyżowały się drogi z portu na wschód w głąb lądu, oraz z Dingle na Górę św Brendana, tradycyjne miejsce pielgrzymek, jeszcze w czasach przedchrześcijańskich.

Sam kościół zbudowano według różnych źródeł pomiędzy VI a IX wiekiem. Zbudowany jest z częściowo obrobionych kamieni polnych (jakże popularnych w tej części świata). Kamienie ułożone są bez zaprawy w warstawch, narożniki i otowry (okno i drzwi) wzmocnione dokładnie obrobionymi kamieniami w technice zwanej murem cyklopowym. Budynek od wewnątrz sklepiony jest jakże popularnym w Irlandii sklepieniem pozornym (corbelled roof) stanowiącym jedność konstrukcyjną z połaciami dachu. Kalenicę stanowią leżące płaskie długie kamienie.

Budynek posiada jeden otwór wejściowy od zachodu. Od wewnątrz nad otworem drzwiowym widoczne są dwa wystające kamienie z wyżłobionymi otworami, służące do utrzymania drzwi bądź zasłony materiałowej, brak (z tego co pamiętam) jakichkolwiek śladów podobnych wyżłobień przy podłodze. Otwór drzwiowy ma kształt trapezu i mierzy około 1,6 x 0,5 metra. Pojedynczy wąski płaski kamień oraz jeden dużo większy i szerszy ponad nim stanowią belkę podtrzymującą ciężar ściany ponad otworem. Otwór okienny znajdujący sie w ścianie zachodniej jest jest zakończony od góry łukiem składającym się z: trzech wyżłobionych kamieni tworzących poprawnie pracujący łuk od wewnątrz, dwóch wyżłobionych kamieni ułożonych w łuk bez klucza od zewnątrz. Konstrukcja okna z trzech kamieni (poprawny łuk oporowy) skłania niektórych uczonych do przesunięcia daty budowy zabytku na wiek XI lub nawet XII. Jednakże ze względu na prymitywizm konstrukcji, oraz panujące w tych wiekach załażenia architektoniczne, różniące się diametralnie od opisywanego zabytku nie podzielam tego zdania. Uważam, że łuk wyszedł konstruktorom niechcący, i nie rozumieli oni jego funkcji.

spisano: Listopad 2010

wizyta: wiosna 2009

Opublikowano architektura wczesnochrześcijańska, oratoria, Zabytki | Dodaj komentarz

Drogheda – płyta nagrobna z St. Peters

Płyta nagrobna z cmentarza przy kościele św. Piotra. Jest to przykład typu “cadaver monument” (ang. pomnik zwłok). Tego typu płyty pojawiły się w późnośredniowiecznej Europie, i były odzwierciedleniem wpływu jaki na społeczeństwo tego okresu miały epidemie dżumy. Ta z Droghedy datowana jest na 1520 i poświęcona jest pamięci sir Edmunda Goldwinga i jego żony Elizabet Fleming.

Bardzo ciekawe jest przedstawienie włosów obu postaci. Jak widać na detalu włosy są spięte u góry, postać wydaje się leżeć na nich i z kolei związane one są ponownie pod stopami. Czyżby było to wynikiem błędnego przeświadczenia, że włosy nadal rosną po śmierci człowieka.

Opublikowano płyty nagrobne | Dodaj komentarz

Średniowieczne zegary słoneczne w Irlandii

Jest to jeden z ciekawszych elementów z którymi się zetknąłem w Irlandii. Pomiar czasu nie był na wyspie istotny do czasu pojawienia się klasztorów.

Monastycyzm w wydaniu irlandzkim był tak surowy jak i klimat wyspy. Życie mnichów było ściśle podzielone na pory modlitwy, pracy i odpoczynku. Od tej reguły nie było odstępstw i aby ją w pełni kontrolować potrzebny był sposób mierzenia upływu czasu. Średniowieczne zegary słoneczne były jednym z narzędzi służących temu celowi.

Podczas mojego pobytu w Irlandii natknąłem się na kilka takich zabytków. Na wyspie znajduje się ich około tuzina. Należy tutaj zauważyć, że średniowieczni mnisi nie mieli wiedzy na temat zasady ich działania. Jak widać na zabytkach montowali oni wskazówkę prostopadle do tarczy zegara, wynika z tego, że  nie potrafili obliczyć konta pod jakim powinna się ona  znajdować,. Lub też nie zdawali sobie sprawy, że należy wskazówkę umieszczać pod kontem. Gdyż bez tego odczyt jest inny każdego dnia.

Kolejna sprawa to pogoda. Słońce w Irlandii nie jest widoczne przez większość roku, tego typu zegar stanowi więc raczej element prestiżowy. Prawdopodobne, że były one raczej symbolem wiedzy i uczoności ośrodków, w których się znajdowały jak Kells, czy Clonmacnoise. Jeżeli jednak chodzi o dokładność pomiaru czasu, to pozostawiały one wiele do życzenia.

Opublikowano Zabytki, zegary słoneczne | Dodaj komentarz

Killmalkedar

Stanowisko Kilmalkedar znajduje się na półwyspie Dingle około 8 km na pn zachód od miejscowości Dingle. Półwysep jest bardzo urokliwym miejscem charakteryzującym się typowym dla Irlandii klimatem, w szerokim tego słowa znaczeniu. W odległości około kilometra w kierunku S-S-W znajduje się Oratorium Gallarusa.

Kilmalkedar jest miejscem tradycyjnie związanym z osobą Św. Brendana jako, że leży na szlaku wiodącym ku Górze świętego, która była miejscem pielgrzymek. Jednakże założycielem wczesno-chrześcijańskiego przybytku w tym miejscu był najprawdopodobniej Św. Maolcethai.

Miejsce to funkcjonowało już w okresie przedchrześcijańskim. Potwierdzeniem tego jest kamień z otworem (tzw hole stone). Jest to wysoki na około 1,8m metra kamień z pismem Ogham. Tego typu formy kamienne związane były z wierzeniami w ich siłę regeneracji i uzdrowienia.

Na stanowisku znajdują się dwa budynki o wczesnochrześcijańskiej genezie. Pierwszy z nich to małe oratorium (budynek o wymiarach około 3,3 na 3m), na północ od kościoła. Uważa się, że jest to budynek poprzedzający budowę oratorium Gallarusa, będący pierwotnie miejscową kaplicą. Budynek jest zadaszony fałszywą kopuła, konstrukcją typową dla Irlandzkiej architektury. Natomiast na zachód od kościoła znajduje się kolejny budynek podobnego typu, będący prawdopodobnie celą mieszkalną. Niestety w przypadku wyżej wymienionych budynków opierać się muszę na relacji osób trzecich, gdyż niestety miałem tylko kilka minut na zwiedzenie tego stanowiska.

Kościół znajdujący się na terenie opactwa, należy do typowych przykładów stylu romańskiego w Irlandii. Budynek składa się z prostokątnej nawy zamkniętej łukiem tęczowym, oraz z prostokątnego prezbiterium zamkniętego pojedynczym oknem. Prezbiterium dobudowane było później, pierwotnie istniała w jego miejscu prostokątna absyda. Budynek sklepiony był fałszywym sklepieniem (corbelled roof), którego ślady widoczne są nadal w szczytach.

Schodkowy portal wejściowy w ścianie zachodniej zbudowano z bloków fioletowego, zielonego i jasnoszarego granitu. Zewnętrzna archiwolta z fryzem z guzami posiada w miejscu klucza przedstawienie ludzkiej głowy. Wewnętrzne archiwolty z fryzem ząbkowanym. W miejscu tympanonu znajduje się płaski blok granitu. Boki posiadają płaskorzeźby imitujące służki.

Zdobienie łuku tęczowego nawiązuje formami nawiązuje do portalu wejściowego. Zewnętrzny łuk zdobią guzy i żłobienia ząbkowate. Boki natomiast posiadają podobne w formie imitacje ćwierćkolumn. Od wnętrza występuje fryz diamentowy z motywami kwiatowymi.

Ciekawym elementem wnętrza jest ślepa galeria arkadowa w nawie. Jest to element z którym nie spotkałem się w żadnym innym zabytku na wyspie. Początkowo skłaniałem się ku przeświadczeniu, że galeria ta mogła podtrzymywać jakiegoś rodzaju konstrukcje drewnianą. Jeśli dodamy do tego elementy na szczytach imitujące skrzyżowanie belek to wydaje się, że pierwotnie budynek nakryty był drewnianym dachem.

Wewnątrz nawy znajduje się jedne z ciekawszych kamieni runicznych (Ogham Stone), tzw. kamień alfabetyczny. Znajduję się na nim dwie inskrypcje w języku łacińskim. Pierwsza na środku od strony zachodniej DNI (łaciński skrót od DOMINI) i kolejna otaczająca ją.

Ciekawym elementem na stanowisku jest zegar słoneczny.

spisane: październik 2010

wizyta: wiosna 2009

Opublikowano Kamienie z Ogham, kościoły romańskie, Zabytki, zegary słoneczne | Dodaj komentarz

Dysert O’Dea

Dysert O’Dea Założone przez Św Tola (pierwotnie znane jako Desert-Tola – “pustelnia Tola”) o VIII wieku. Obecnie na miejscu pierwotnego założenia znajdują się ruiny wczesnośredniowiecznego kościoła, oraz okrągłej wieży. Kościół składa się z prostokątnej nawy i prostokątnego prezbiterium, oddzielonego od nawy łukiem tęczowym. Prezbiterium zamknięte jest prostą ścianą z potrójnym oknem, typowym dla architektury irlandzkiej późnego średniowiecza.

Portal południowy. Dysert O’Dea.

W południowej ścianie znajduje się późnoromański portal łukowy. Jedno z arcydzieł irlandzkiej sztuki kamieniarskiej. Jest to portal uskokowy ze zdobionymi ćwierćkolumnami i  archiwoltami. Łuk nadościeżowy ma 4 zdobione pasma. Kolejno: głowy ludzkie i maszkarony, ornament ząbkowaty (typowy dla szkoły normańsko-romańskiej tzw. szewrony), ornament z łuku wspiętego, ornament ryty diamentowy. Rozglifienie składa się z dwóch stopni i z dwóch ćwierćkolumn po każdej ze stron. zdobionych ornamentami geometrycznymi i wzorami roślinnymi.

Z informacji na stornie internetowej zabytku, dowiadujemy się, że portal pierwotnie znajdował się w ścianie zachodniej. Wydaje się to prawdopodobne gdyż większość irlandzkich kościołów z okresu do XIII wieku posiada główne wejście od zachodu (patrz inne kościoły romańskie). Kolejna sprawa to 3 nie pasujące głowy na archiwolcie.  Głowa nr 6, 12 i 16 licząc od lewej nie pasują do reszty przedstawień. Od razu skojarzyłem portal wejściowy z kościoła zakonnic z Clonmacnoise, gdzie portal tworzony jest przez głowy potworów (maszkarony) trzymające w dziobach łuk archiwolty. Te trzy egzemplarze z Dysert O’Dea wydają się być przynależne do tego typu portalu. Wg. irlandzkiej strony internetowej zabytku, portal został przeniesiony i wmurowany w ścianę południową (co jest dobrze widoczne od wnętrza budowli). Możliwe jest wiec, że części portalu zostały użyte wtórnie, jako pozostałości wcześniejszej budowli lub innego założenia.

Detal, archiwolta.

Na ścianie zachodniej znajduje się także otwór okienny obramiony romańskimi ornamentami. Jest to bardzo ciekawy twór. Ościeże okna stanowią zbieraninę różnych elementów, często nie pasujących do siebie, tak jakby były zebrane z kilku innych elementów. Przeważają motywy celtyckie (splecione węże, motywy roślinne itp), oraz geometryczne. Możliwe,że stanowią one elementy wcześniejszego załażenia, wmontowane w ścianę późniejszego kościoła. Tego typu wysokie zdobione okna nie są typowe dla architektury tego okresu .

Po stornie pn-zach znajdują się ruiny okrągłej wieży (co się tyczy opisu wieży to proszę spojrzeć na odpowiedni post).

Wieża, Dysert O’Dea.

Na wschód od stanowiska znajduje się wysoki krzyż. Jedne z nietypowych przedstawicieli tego typu zabytków. Krzyż przedstawia Chrystusa ukrzyżowanego (mnie ta poza kojarzy się bardziej z gestem powitania), poniżej znajduje się przedstawienie biskupa, bądź opata (co w warunkach irlandzkich do XIII wieku najczęściej stanowiło jedność). Płaskorzeźbie brak jest prawej dłoni, która była najprawdopodobniej zamontowana w istniejącej wnęce. Wg niektórych ręka uniesiona była w geście pozdrowienia, mnie się wydaje że położenie dłoni w okolicy pasa bardziej pasuje bardziej do dłoni trzymającej dzwon ręczny (symbol władzy opackiej i świętości).

Wysoki krzyż, widok od zachodu.

Postument na którym stoi krzyż jest zdobiony formami geometrycznymi. Źródła internetowe podają, że od strony północnej przedstawiona jest scena fundacji kościoła, a na południowej Dawid w jaskini Lwów(http://highcrosses.org/dysert_odea/index.htm). Krzyż od strony zachodniej, północnej i południowej zdobiony jest motywami geometrycznymi i roślinnymi. Na postumencie znajduje się napis mówiący, że krzyż został naprawiony w XIX wieku (choć nie jestem pewien mojej interpretacji).

Wysoki krzyż, widok od północnego-wschodu.

spisano 09.2010

wizyta w 08.2009

Opublikowano kościoły romańskie, okrągłe wieże irlandzkie, wysokie krzyże, Zabytki | Dodaj komentarz